"(...) A wtedy zaczęła działać magia. Odbita i zwielokrotniona przez tysiące lustrzanych klejnotów postać płomiennowłosej zapełniła Czarny Salon, a każdy jej najdrobniejszy ruch spowolniony efektem spóźnienia Czasu sprawiły, że cała sala zawirowała tańcem cieni w rytmie niesłyszalnej muzyki. (...) Ruda wirując w hipnotyzującym tańcu na moment oddaliła od siebie niebezpieczeństwo uwięzienia w magicznym uścisku Kematefa."

- Iwona Anna Dylewicz