"(...) Oczami wyobraźni Cairo ujrzał właśnie porażkę Rudej. Wówczas całkiem nieoczekiwanie ręka zadrżała mu przy rzucie, a dziwny cień przysłonił wylosowane kości. Wypadły dwie jedynki, dwójka, trójka i szóstka. Miał jeszcze dwa rzuty.

– Źle się zaczyna – pomyślał, głośno zaś powiedział – Zostawiam 2,3 i 6.

Rzucał dalej dwiema kośćmi. Na zielonym suknie ponownie wypadły jedynki. Spróbował jeszcze raz. I znów z tym samym rezultatem."

- Iwona Anna Dylewicz